"" – Latarnik2.0 Podoba się?

środa, 12 lipca 2017

Latarnik 2.0: nasza przyszłość została zhakowana [Zapowiedź książki]


Ten blog się zakończył, ale niejako jego "kontynuacją" jest powieść Latarnik 2.0: nasza przyszłość została zhakowana. Akcja też toczy się w Rumuni, też tłem społecznym jest środowisko emigrantów i też mamy dużo technologii, która ciągle mnie fascynuje.

Aktualności o książce Latarnik2.0: Nasza przyszłość została zhakowana
Zapraszam na oficjalnego FanPaga Latarnik2.0: Nasza przyszłość została zhakowana. Będę publikować tutaj fragmenty, cytaty i aktualności.


Latarnik2.0: Aktualności
Oficjalny blog książki
Latarnik2.0: Nasza prszyszłość została zhakowana
Oficjalny FanPage  Latarnik2.0:

poniedziałek, 14 listopada 2011

Xperia: reaktywacja

Krótko i na temat. Z Polski przyszła do mnie nowa paczuszka, dlatego założyłem nowy blog:




Blog poświęcony rodzinie telefonów Xperia i systemowi operacyjnemu Android OS.


.

piątek, 29 kwietnia 2011

Epilog, pożegnanie z Cluj-Napoca, nowy początek

Drodzy Czytelnicy, dziś napiszę dla Was ostatni wpis na blogu Xparia X10. Nie znaczy to jednak, że będzie to koniec przygody. Zapraszam do odwiedzania nowego bloga Xparia arc, gdzie będę testował kolejny telefon od firmy Sony Ericsson. Sprzęt również działa na Androidzie, tym razem jest to wersja 2.3.2.

Kolejny smartphone nie jest jedyną nowością w moim życiu. Z miasta Cluj-Napoca w Transylwanii przeprowadzam się do Bukaresztu, zmieniam też pracę. Xperia arc będzie musiała mi trochę w tym wszystkim pomóc a w szczególności zapewnić komunikację z Polską na wszelkich możliwych poziomach, które oferuje współczesna technologia mobilna.

Zapraszam do czytania bloga Xparia arc, będę testował nowy telefon z logiem Sony Ericsson, będę przeszukiwał Android Market w poszukiwaniu ciekawych aplikacji i gier, będę także nagrywał filmy i robił zdjęcia.

Podsumowanie przygody z Xperią X10

W pierwszym poście tego bloga wypisałem pewne założenia, które postawiłem telefonowi Xperia X10. Chodziło o maksymalne zastępowanie mojego wolnego laptopa. Okazuje się, że do sprawdzania skrzynek mailowych, przeglądania serwisów społecznościowych, pisanie maili lub czytania newsów wcale nie musiałem  uruchamiać mojego wysłużonego lapiego. Telefon zapewnił mi dostęp do multimediów w postaci muzyki, filmów i gier mobilnych. Także zdjęcia i filmy wykonywane przez Xperię X10 są dobre. Z Xperią X10 udało się zwiedzić:

Nie zdążyłem przetestować wszystkich możliwości tego telefonu, ale nic straconego. Zrobię to przy okazji prowadzenia bloga Xparia arc. Będzie się działo!

Na zakończenie tego bloga oraz w ramach pożegnania z Cluj-Napoca, gdzie spotkałem świetnych ludzi i wyzbyłem się stereotypów o Rumunach, prezentuję ostatnie zdjęcia z tego miasta: 

Średniowieczna impreza w Cluj-Napoca
Pamiątkowa flaga
Sigma Center, biurowiec, gdzie pracowałem
Wielkanoc w Cluj-Napoca
Morze małych ludzików z Sybin dotarło także do Cluj-Napoca, akcja charytatywna
Świat obserwowany z perspektywy małego ludka
Wilczyca jest często spotykanym w Rumunii symbolem
Archiwalne zdjęcie Cluj-Napoca
Rumunia (a przynajmniej enklawa jaką jest Cluj-Napoca), to kraj paradoksów. Jedzenie w supermarketach jest kiepskie i kosztuje niewiele taniej niż w Warszawie. Za to gdy idziemy do restauracji za np. dobrą Pizzę płacimy 1/3 tego co zapłacilibyśmy w stolicy Polski. Także alkohol jest bardzo tani. Przy hipermarketach organizowane są targi, gdzie ludzie z okolicznych wiosek zwożą dobrej jakości jedzenie, które jest dużo tańsze niż w supermarketach. 
Lubię atmosferę wąskich, starych  i brukowanych  uliczek, gdzie organizowane są jarmarki.
Buka z Muminków, czyli Bukareszt. Taką koszulkę zrobili mi przyjaciele na pożegnanie, gdy dowiedzieli się, że przenoszę się do Bukaresztu. W rękach szalik CFR - drużyny z Cluj-Napoca.

środa, 13 kwietnia 2011

BattleZone 3D: ciekawa gra z trybem multiplayer

W Android Market nie ma zbyt wielu dobrych gier 3D z ładną grafiką oraz rozbudowanym trybem multiplayer. Tym bardziej nie ma zbyt wielu takich tytułów dostępnych zupełnie za darmo.


BattleZone 3D łamie te schematy.Gra przenosi nas w czasie i przestrzeni: trafiamy do realiów Drugiej Wojny Światowej i uczestniczymy w potyczce czołgów.

Grafika

BattleZone 3D oferuje bardzo ładną grafikę w trójwymiarze. Teren oraz modele czołgów są wykonane starannie. Pojazdy są bogate w detale. Jedynie efekty wybuchów obserwowane z bliska drastycznie psują efekt. Widać przeraźliwie duże, odstraszające piksele. Okazuje się także, że jeden czołg może wjechać w drugi. W tej sytuacji obiekty wydają się być zupełnie pozbawiane fizyki, przypomina to raczej mechanikę kwantową, gdzie w jednym momencie dwa obiekty mogą znajdować się w jednym miejscu splatając czasoprzestrzeń.

Natomiast  fizyka przeszkód, które znajdziemy na polu bitwy działa już bardziej prawidłowo.



Grywalność

Dużym plusem jest oddziaływanie terenu na prowadzenie działań wojennych. Wzgórza dają realną przewagę na polu bitwy. Wpływają one na trajektorię lotu pocisków, a ukształtowanie tereny wpływa na szybkość poruszania się czołgów. Takie rozwiązanie mechaniki rozgrywki przekłada się na taktykę. To spory plus dla BattleZone 3D.

Sterowanie odbywa się za pomocą dwóch wirtualnych padów. Ten po lewej stronie odpowiada za poruszanie czołgiem, który ma kilka biegów (łącznie ze wstecznym). Drugi pad odpowiada za poruszanie wieżyczką w górę i na boki. Nie zabraknie oczywiście wirtualnego spustu.Sterowanie czołgiem odbywa się na dwa sposoby: jako całością lub z perspektywy wieżyczki.

Celowanie wymaga sporej wprawy. BattleZone 3D nie ma nic wspólnego ze strzelanką, nie jest też grą zręcznościową. To taktyczny symulator potyczki czołgów z okresu Drugiej Wojny Światowej z trybem multiplayer.



Tryb multiplayer

Gra oferuje tryb single player, ale to dopiero tryb multiplayer jest kwintesencją BattleZone 3D. W rozgrywce może uczestniczyć do 20 graczy jednocześnie a gra jest prowadzona na zdalnych serwerach. Nie przewidziano trybu potyczek prowadzonych przez Bluetooth lub Wi-Fi, a szkoda.

Wybieramy wolny serwer, stronę konfliktu, czołg i już wkraczamy na wirtualne pole bitwy. Rozgrywka trwa 50 minut, przez ten czas eliminujemy przeciwników zdobywając punkty dla całej drożyny. Nie mamy bardziej skomplikowanych zadań, ale też ciężko sobie wyobrazić np. tryb Capture the flag z udziałem czołgów.

To bardzo ciekawe doświadczenie, można grać z ludźmi na całym świecie siedząc w autobusie, parku, czy gdziekolwiek akurat jesteśmy. Świat i technologia zmienia się szybko.Mrugnij, a gdy otworzysz oczy w umysłach ludzi powstanie tak wiele idei, że rzeczywistość będzie już inna.

Werdykt

W BattleZone 3D gra się przyjemnie. Świetna sprawa jako szybka gra na telefon komórkowy. Ma wszystkie potrzebne atuty: grafikę 3D, tryb multiplayer oraz to, że tytuł w Android Market jest dostępny za darmo. Za rozgrywkę na serwerach także nie musimy płacić.



Gdyby przeprowadzić następujące działanie matematyczne:

BattleZone 3D - multiplayer - humor - 3D =  otrzymalibyśmy grę Worms na Androida, której brakuje przede wszystkim trybu multiplayer